wiesz nie naskakuje na Ciebie ale przeczytaj swoje posty tutaj i nie tylko i jak dla mnie to wygląda jakbyś miał ogromną zajawkę na kravke i combaty i nic innego nie jest dobre. A potem ironicznie z kim Ty to nie trenowałeś. Inni Cię traktują tak jak Ty ich więc skoro pokazujesz że jesteś mądrzejszy od innych to nie dziw się że w odpowiedzi to dostajesz. Poglądy każdy może wymieniać ale pisanie o walce z kilkoma wiele osób i w tym mnie także wkur... I sorry ale trep to trep a nie specjalista od walki wręcz on ma strzelać dobrze i to jest jego głównym założeniem. Nie chcę Cię w żadnej sposób obrazić ale postaraj się obiektywnie spojrzeć na to co napisałeś. I z moim rozumowaniem to nikt nie jest zgodny:P i jakoś się nie przejmuje:P
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
djmati90 Pomógł: 4 razy Wiek: 21 Dołączył: 09 Sie 2007 Posty: 479 Skąd: Jelna/Kraków
Wysłany: 2010-04-17, 22:37
co do stylu walki oddziałów specjalnych to polecam film Elitarne Oddziały Policji-BOA
Jak juz niektorzy wspomnieli zolnierze szkola sie glownie w uzywaniu broni palnej, moze ew. ataki nozem, ale szanse na wykorzystanie przez nich ich umiejetnosci walki wrecz sa tak male, ze tak naprawde przerabiaja tylko podstawy. Uwazam, ze przecietny przekrojowiec polozylby zolnierza na ulicy. Na kravke chodzilem swego czasu, ogolnie to jest strasznie przereklamowana, ludzie naogladaja sie wyrezyserowanych filmikow i potem plota bzdury. Wspomniany wyzej przyklad Goloty czy tam Kuleja - 5 przeciwnikow, z ktorych 4 zesralo sie w gacie po tym, jak ich kolega dostal w ryja, to i ja bym pokonal. Jesli ktos wierzy, ze da rade pokonac kilku ogarnietych, zdeterminowanych do spuszczenia wpierdolu typow (pomijajac wypadki, w ktorych przewazylo po prostu szczescie), to zycze powodzenia w wychodzeniu z domu.
Nie lubię Rambo. Jedyny film wojenny jaki na mnie wywarł wrażenie to 9 Kompania. Nie przeinaczaj moich słów, napisałem, że szanse na zwycięstwo z 2 są małe, ale z pewnością większe w stójce niż w parterze,
Takie same.
Cytat:
poza tym zdecydowanie łatwiej uciec,
Jasne k u r w a. Szczególnie jak Cię jeden trzyma, a Ty nawet nie umiesz tego uchwytu zerwać.
Cytat:
a to może nam uratować nawet życie. Nie będę za wiele wspominał ile było dowodów na to, że stójkowicze z bardzo wysokimi umiejętnościami radzili sobie z kilkoma.
A ja nie będę którys raz z koleji tłumaczył, jakie warunki musza byc spełnione aby udał sie taki numer. I ze dotyczy to kazdej ołaszczyzny walki i specjalizujacych się w kazdej.
Cytat:
Chociażby Gołota-5 bramkarzy,
Gołota po zdobyciu medalu na zesrał się przed jednym bramkarzem w Gdańsku. Ja sam i pare innych osób do dzis żałuje, ze nie było obecnych jak ostatni raz szukał dymu w sopockiej dyskotece,
Cytat:
No proszę, z chłopakami z Formozy sparowałeś, no to teraz czas na Grom
Na nic nie czas, poza tym, zebyś w końcu zaczął myśleć i trenować.
Cytat:
Tak wezmę się za trening wreszcie, w końcu wcześniejsze treningi z najlepszymi na świecie uderzaczami za wiele nie znaczą, mój błąd
Ty i treningi z najlepszymi na swiecie uderzaczami? Czyli z Lenoxem i Schiltem? No to podziel się doświadczeniami. No chyba, ze masz na myśli sny erotyczne z Giną, Lailą i Elonką.
Cytat:
Tak yaol chwale się, na każdym kroku, nie to co Boruta
Synku. Odpowiedziałem na Twój text, więc nie zarzucaj mi, że się chwalę
Jasne. Uciekaj jak nie potrafisz zerwać uchwytu, czy wyrwac się z ziemi. Życie to nie film, gdzie przeciwnicy grzecznie czekają w kolejne i nie myślą o zglebieniu oponenta, a jak już który chwyci, to po to aby można było drugiego machaniem nóżkami załatwić.
No tak. Skoro bohater Karate Tygrysa mógł być szkolony przez ducha Bruce'a Lee, to czemu Thora nie miałby uczyć duch Andy'ego?
Nie chodziło mi, że martwy Andy mógł szkolić Thora, tylko, że IMO zalicza się do najlepszych strikerów na świecie, ale jak już uprzednio zaznaczyłem to tylko moje zdanie.
Jasne. Uciekaj jak nie potrafisz zerwać uchwytu, czy wyrwac się z ziemi. Życie to nie film, gdzie przeciwnicy grzecznie czekają w kolejne i nie myślą o zglebieniu oponenta, a jak już który chwyci, to po to aby można było drugiego machaniem nóżkami załatwić.
Idę sobie nocą, a jeden z napastników okazuje się wyszkolonym do walki zapaśnikiem i trzyma mnie za kark, gdy drugi okłada kopami. No w takiej sytuacji to żadne jiu jitsu by nie dało rady. Jak napisałem wcześniej: tu wiele zależy od sytuacji i myślę że gdyby to były 2 blokersy, to nie było by jakiś wykwintnych trzymań judo, BJJ i innych. Myślę że taki tajski bokser nie miałby problemu, uderzyć kogoś, kolanem, łokciem, gdy jest trzymany za szmaty jakimś podwórkowym chwytem.
Tutaj wiele zależy od sytuacji!!
[ Dodano: 2010-04-18, 16:55 ]
BurninParadise napisał/a:
Boruta napisał/a:
No tak. Skoro bohater Karate Tygrysa mógł być szkolony przez ducha Bruce'a Lee, to czemu Thora nie miałby uczyć duch Andy'ego?
Nie chodziło mi, że martwy Andy mógł szkolić Thora, tylko, że IMO zalicza się do najlepszych strikerów na świecie, ale jak już uprzednio zaznaczyłem to tylko moje zdanie.
Nie jest jednym z najlepszych strikerów na ziemi, ale był.
Idę sobie nocą, a jeden z napastników okazuje się wyszkolonym do walki zapaśnikiem i trzyma mnie za kark, gdy drugi okłada kopami. No w takiej sytuacji to żadne jiu jitsu by nie dało rady. Jak napisałem wcześniej: tu wiele zależy od sytuacji i myślę że gdyby to były 2 blokersy, to nie było by jakiś wykwintnych trzymań judo, BJJ i innych. Myślę że taki tajski bokser nie miałby problemu, uderzyć kogoś, kolanem, łokciem, gdy jest trzymany za szmaty jakimś podwórkowym chwytem.
Tutaj wiele zależy od sytuacji!!
Powtórzę jeszcze raz, bo najwyraźniej rzeczywistość do wiekszości młodych kinomanów nie dociera: życie to nie film. Jeśli kilku napastników chce Cię zlać, to dążą do tego, aby Cię przytrzymać, a najlepiej sciągnąć na ziemię. Tylko na filmach bohater ma dość swobody ruchu aby tego łokcia użyć w walce z doświadczonymi napastnikami w 99 przypadkach na 100 Twój tajski bokser nie będzie w stanie nic zrobic przeciwko przytrzymującemu/przytrzymującym go. Kolana nie uzyjesz w ogóle (bo nikt frontalnie nie będzie przytrzymywał. Podobnie z innych cyrkowych numerów ylko na filmie Cynthia Rotgrock machała nóżka do pionu, spec od efektów dźwiękowych dodawał odgłos uderzenia, a aktor padał.
Idę sobie nocą, a jeden z napastników okazuje się wyszkolonym do walki zapaśnikiem i trzyma mnie za kark, gdy drugi okłada kopami. No w takiej sytuacji to żadne jiu jitsu by nie dało rady. Jak napisałem wcześniej: tu wiele zależy od sytuacji i myślę że gdyby to były 2 blokersy, to nie było by jakiś wykwintnych trzymań judo, BJJ i innych. Myślę że taki tajski bokser nie miałby problemu, uderzyć kogoś, kolanem, łokciem, gdy jest trzymany za szmaty jakimś podwórkowym chwytem.
Tutaj wiele zależy od sytuacji!!
Cytat:
Powtórzę jeszcze raz, bo najwyraźniej rzeczywistość do wiekszości młodych kinomanów nie dociera:
YY, prosiłbym, aby nie mówić o mnie: kinoman, synku, albo inne epitety, chcę aby to była zwykła dyskusja.
Cytat:
Tylko na filmach bohater ma dość swobody ruchu aby tego łokcia użyć w walce z doświadczonymi napastnikami w 99 przypadkach na 100 Twój tajski bokser nie będzie w stanie nic zrobic przeciwko przytrzymującemu/przytrzymującym go.
No tak jak napadnie cię zgraja wyszkolonych przeciwników to żadne judo, zrywanie chwytów, łokcie nie dadzą rady. Więc nie wiem o co chodzi ja powiedziałem na przykładzie 2 blokersów.
YY, prosiłbym, aby nie mówić o mnie: kinoman, synku, albo inne epitety, chcę aby to była zwykła dyskusja.
Zwykła dyskusja była juz dziesiątki razy. Jesli do młodych kinomanów nie dociera, to ja na to nic nie poradzę.
Cytat:
No tak jak napadnie cię zgraja wyszkolonych przeciwników to żadne judo, zrywanie chwytów, łokcie nie dadzą rady. Więc nie wiem o co chodzi ja powiedziałem na przykładzie 2 blokersów.
Kiedy w ogóle może się udać obrona przed kilkoma pisałem już dziesiątki razy na tym forum. Jeżeli nie dociera, że jacykolwiek napastnicy majacy pojęcie o ulicy nie będą czekać w kolejce na wymianę w dystansie, tylko zczapia, zglebią i sflekują, to jedynie co Cię moze przekonać, to własne doswiadczenie. A tego Ci nie życzę.
zaczęło się od pytania skuteczności Gromu a teraz już rozpętała się wojna lepiej chyba skończyć ten temat bo każdy psuje sobie nerwy
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach