No tak jak napadnie cię zgraja wyszkolonych przeciwników to żadne judo, zrywanie chwytów, łokcie nie dadzą rady. Więc nie wiem o co chodzi ja powiedziałem na przykładzie 2 blokersów.
Cytat:
Kiedy w ogóle może się udać obrona przed kilkoma pisałem już dziesiątki razy na tym forum. Jeżeli nie dociera, że jacykolwiek napastnicy majacy pojęcie o ulicy nie będą czekać w kolejce na wymianę w dystansie, tylko zczapia, zglebią i sflekują, to jedynie co Cię moze przekonać, to własne doswiadczenie. A tego Ci nie życzę.
A czy ja to podważam?? Powiedziałem że mi się wydaje że szybciej ucieknę stojąc niż leżąc (i tu można się do mnie przyczepić), ale widać niektórzy lubią się kłócić z tym, co nie zostało powiedziane...
Nie prawda?? Proszę podać link do tekstu w którym napisałem:
Jacykolwiek napastnicy majacy pojęcie o ulicy będą czekać w kolejce na wymianę w dystansie i mnie na sto procent nie zczapią, zglebią i sflekują.
Ogólnie to się z Tobą Boruta zgadzam, ale teraz już nie rozumiem.Wiem, że jesteś grapplerem i dla Ciebie to proste, ale dla takiego przekrojowca, to chyba raczej ucieczka ze stójki bd lepsza W końcu zanim się podniesie to mogą zdążyć go przytrzymać czy coś.Tak mi się przynajmniej wydaje
_________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone.Wszechświat i ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej"
Ja Wam polecam takie ćwiczenie.
Raz na treningu sensei powiedział, żeby dobrać się w trójki, bo ma dla nas niespodzianke ;P
No to się dobraliśmy. A sensei: "dobra, teraz dwóch na jednego, tylko na 30%, i żeby sobie nie zrobić krzywdy!" Była ostra jazda. Ja 2 razy pod rząd oklepywałem znajomych z sekcji, a potem zmiana, i zdziwko 0_o Walczyliśmy na zasadach knockdown, czyli bez najważniejszych uderzeń - w twarz, a mimo to po prostu nie dało się nic zrobić! Najpierw chciałem skopać jednego, mniejszego ode mnie, złapał mnie za nogę, tamten mnie oklepał, odbiegnąłem, wziąłem się za tego drugiego, nawet się nie przymierzyłem dobrze i dostałem liścia z nogi... dokładnie ze stopy, jak klasnęło na całą sale gimnastyczną to sobie koledzy trochę odpuścili Chodzi mi o to, że w takich sytuacjach nie masz pojęcia skąd poleci cios, bo nie możesz obserwować dwóch osób jednocześnie. Poza tym nawet nie musi być cios, bo jeden z oponentów od razu może się na ciebie rzucić/chwycić.
Wiem, że trochę zbaczam z tematu, ale to dla tych, którzy poważnie myślą o bojach 1vs2/3. To po prostu nie ma racji bytu Jedyna możliwość w przypadku 1vs2 znokautować szybko jednego i się odsunąć, wtedy jest możliwość że drugi się przestraszy, ale nikt nie powiedział, że trafi się na byle kogo... poza tym zwykle tacy oponenci są bardzo zdeterminowani.... pozdro.
Ogólnie to się z Tobą Boruta zgadzam, ale teraz już nie rozumiem.Wiem, że jesteś grapplerem i dla Ciebie to proste, ale dla takiego przekrojowca, to chyba raczej ucieczka ze stójki bd lepsza W końcu zanim się podniesie to mogą zdążyć go przytrzymać czy coś.Tak mi się przynajmniej wydaje
po 1 ,,chwytane" to nie tylko walka na ziemi-.- to także umiejętność nie pozwolenia na przewrócenie się. Po drugie w walce z więcej niż jednym zawsze ale to zawsze oni podchodzą w krótki dystans żeby Cię złapać nie pozwolić uciec i wydaje mi się że Borucie o to właśnie chodziło aby powstrzymać ich przed próbami obalenia i chwycenia dlatego piszę że ,,chwytane" są lepsze. po 3 większość blokersów już nie raz dostało w pysk i wiedzą jak ciosy w stójce wyglądają i czasem jak szczęście mają uda im się zablokować a o rzutach a tym bardziej blokowaniu ich nie mają pojęcia.
życie to nie film i niektórzy chyba nigdy nie dostali porządnie od więcej niż jednego i nie wiedzą jak to wygląda i jak szybko się dzieje.
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Ops.Faktycznie nie do końca zrozumiałem.Wybaczcie W takim wypadku wszystko jasne. Oczywiście zależy też czy ci 'blokersi' będą na tyle sprytni i się rzucą obydwoje od razu, czy jak to często bywa u kozaczków:"no to ty pierwszy go dawaj, a ja opozniej dolacze".
_________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone.Wszechświat i ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej"
czy jak to często bywa u kozaczków:"no to ty pierwszy go dawaj, a ja opozniej dolacze".
Takich śmieci to ja ignoruje bije się gdy muszę to znaczy np biją mojego przyjaciela lub dostaje bombę bez uprzedzenia i chcą zabrać mi tel lub robią krzywdę kobietą. Ja swoje umiejętności znam a na ,,kozaczków" to mi szkoda czasu i pieści bo zawsze mocno puchną z reszta takim śmieciom i hołocie nie ma co udowadniać bo zamiast przyjąć z honorem że dostali w uczciwej w walce to będą latać po całym mieście i Cię szukać.
,,Słowa nigdy nie ranią ale sposób w jaki je odbieramy"
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Ogólnie to się z Tobą Boruta zgadzam, ale teraz już nie rozumiem.Wiem, że jesteś grapplerem i dla Ciebie to proste, ale dla takiego przekrojowca, to chyba raczej ucieczka ze stójki bd lepsza
Sajgon. Po pierwsze sprawa nie dotyczy przekrojowca, tylko stójkowego uderzacza. Po drugie ucieka się przed nawiązaniem walki. Jak kto zaśpi, to nie ma znaczenia jaki dystans preferuje.
Boruta, jak wytłumaczysz fakt, że widziałem, słyszałem wielokrotnie jak jeden facet dawał rade 3-4 przy pomocy samych uderzen "bokserskich" ? Jak wytłumaczysz fakt, że kickboxer full contact rangi europejskiej na moich oczach "zjadł" 3 nacierających? W tym 1 bydle 125 (na oko) kg. Zrobił to przy pomocy boksu..Po prostu znokautował ich, ten największy padł na samym początku. Nie ważne jest nawet to, że owy kickboxer wypił sporo wódki. Jak to możliwe? Ano, mocny, szybko uderzający uderzacz potrafi zaskoczyć każdego. Wiadomo, że z dobrym chwytaczem jego szanse są średnie, jednak posiada jeden atut, uderzenie! A jedno dobrze wyprowadzone uderzenie może przesądzić o wyniku walki, obojętnie czy ktoś jest genialnym zawodnikiem bjj czy zapaśnikiem, szczęka zawsze jest taka sama. Czy gdyby na miejscu kickboxera postawić zawodnika bjj, wynik byłby taki sam?? Jakoś nie wierze, że ktoś przy pomocy samych chwytów mógłby z nimi wygrać. WYBRONIĆ SIĘ I UCIEC oczywiście, ale wygrać?? Drugi mój znajomy, dawny mistrz Polski w boksie z pewnymi sukcesami w kickboxingu amatorskim miał taką samą akcje, tyle tylko, że "zjadł" 2 wielkich bramkarzy ( w ciągu chwili) w jednej z największych krajowych dyskotek. Boruta przestań się obrażać jak małe dziecko, że ktoś ma inne zdanie od twojego. Pisze Ci jak to wygląda z mojego punktu widzenia, z tego co sam osobiście widziałem i widziało to samo wielu moich znajomych. 1 na 1 parter "the best", więcej niż jeden, stójka, zostanie na nogach i uderzanie, oczywiście w takich sytuacjach niewątpliwie najlepsza byłaby ucieczka.
Boruta, jak wytłumaczysz fakt, że widziałem, słyszałem wielokrotnie jak jeden facet dawał rade 3-4 przy pomocy samych uderzen "bokserskich" ?
Dziecko drogie. Skoro jestes za głupi aby zrozumieć to co już kilkadziesiąt razy powtarzałem, to nic na to nie poradzę.
Cytat:
Czy gdyby na miejscu kickboxera postawić zawodnika bjj, wynik byłby taki sam?? Jakoś nie wierze, że ktoś przy pomocy samych chwytów mógłby z nimi wygrać.
Guzik mnie obchodzi w co sobie wierzysz. Weź się w końcu za trening, może być tych twoich wyśnionych filmowycyh trików, a jak coś w tym osiagniesz, to idź do najbliższego klubu Bjj i stań do walki. Wyzwanie Graciech wciąż obowiązuje.
Cytat:
Boruta przestań się obrażać jak małe dziecko, że ktoś ma inne zdanie od twojego.
Mniej ćpaj to nie będziesz miał halunów.
Cytat:
Pisze Ci jak to wygląda z mojego punktu widzenia,
Jest to punkt widzenia przemądrzałego idioty, który w kółko wy,mysla porabane teorie zamiast zacząć ćwiczyć. Nudzi mnie to.
Cytat:
z tego co sam osobiście widziałem i widziało to samo wielu moich znajomych.
Gówno mnie obchodzi co sobie na filmie zobaczyłeś.
No wiesz mistrzu, ja przynajmniej nie opowiadam, że połamałbym Alberta Sosnowskiego, tutaj dopiero trzeba mieć niezłą wyobraźnię i poczucie humoru Dlaczego nazywasz prawdziwe sytuacje halunami? Może chciałeś napisać hulankami, a po prostu popełniłeś błąd w pisowni? Wszyscy starają się z Tobą grzecznie pisać, twoje zachowanie świadczy tylko o tym kim jesteś. Zawsze tylko Ty masz rację, a reszta mająca odmienne zdanie na stos! Co za koleś, twoje forum, twoja sprawa, powodzenia
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-04-20, 22:36
Thor napisał/a:
szczęka zawsze jest taka sama. Czy gdyby na miejscu kickboxera postawić zawodnika bjj, wynik byłby taki sam?? Jakoś nie wierze, że ktoś przy pomocy samych chwytów mógłby z nimi wygrać.
o zlamaniach kosci/stawow to pan nie slyszal
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Połamanie boksera bez żadnych umiejętności grapplerskich jest rzeczą dziecinnie łatwą. Udowodniły to już pierwsze UFC przed 17 laty, czyli zapewne przed Twoim urodzeniem, bo albo te dwie dwójki w Twoim profilu są lipą i pierwsza powinna być jedynką, albo wyjątkowo dziecinny jak na swój wiek jesteś.
Forum nie jest moje, jest Tycha. Natomiast Twoje jazdy są męczące na wszystkich forach na których je uskuteczniasz. Weź się w końcu za treningi czegokolwiek.
A na to, że mam racje nic nic nie poradzę. Dla Twojego widzimisia rzeczywistość się nie zmieni.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach