Film nawet fajny i miło się ogląda.
Ale niestety na tym kończą się jego walory. Panowie pokazują nam ładny teatrzyk nic poza tym. Popełniają wiele błędów m.in.
1. Teatr odstawiają po prostu.
2. Ten co atakuje nie używa drugiej ręki wogóle. Daję się złapać i porobić ze sobą to co chce jego przeciwnik.
3. Często atak nożem jest z zaskoczenia, nie ma czasu zareagować. Możesz się super bronić na sali a potnie cię pierwszy lepszy chłoptaś.
Podsumowując: jeżeli traficie na taki trening uciekać jak najdalej Nie dajcie z siebie robić balona.
Ale i tu wypatrzyłem parę ciekawostek.
- 1:14 - obrotówka na napastniku z nożem. Nierealna ale ciekawa.
- 1:49 - ciekawe przejście do balachy.
Pewnie się znajdą entuzjaści takiej obrony chętnie wysłucham ich zdania.
Hm jak ktoś będzie chciał was pociąć, to to zrobi bo zajdzie Cię pewno od tyłu i wykona daw,trzy szybki ruchy w żebra i sobie pójdzie. Nawt jak ktoś wyskoczy na was z nożem i będzie od was conajmniej półtora metra, to będzie to albo jakiś debil, albo ktoś pijany, bo ktoś kumaty jak będzie chciał od was kase czy coś innego to zajdzie was od tyłu i odrazu przystawi nóż do pleców czy gardła.
Te pół obrotówki naprawde wchodzą, ale nie na atak przed nożem. Ta akcja wykonana na tym filmiku nadaje się jedynie do filmu, czy na pokazy. Dlaczego? Zauważcie, że osoba broniąca zaczęła wykonywać swoją kontre, zanim napastnik zaczął wykonywać ruch nożem.
Ciężko jest bronić się przed nożem, ale jak miałbym wam poradzić, to wg mnie najskuteczniejsze techniki obrony przed takim narzędziem mają jednostki AT. Są chyba najbardziej skuteczne. Nie ma w nich technik pod publike takich jak rzuty, czy kopnięć obrotowych. Są techniki które się sprawdzają.
Tylko nie oszukujmy się,aby one wychodziły trzeba je długo i systematycznie trenować, trenować i jeszcze raz trenować.
Pomógł: 2 razy Wiek: 25 Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 998 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-06-21, 11:08
przed prawdziwym nozownikiem nie ma obrony ktos kto wlada nozem nie jakis pierwszy lepszy chloptas co wziol mamie noz z kuchni albo kupil na bazarku za 15 zł tylko ktos kto jest fanatykiem noza zna sie na nozach uzywa drogich zajebistych nozy wie jakie punkty na ciele czlowieka atakowac umie wyjac noz i schowac go w sekundzie z takim kolesiem nie ma my szans zadnych nie ma lepsze broni w pól dystansie noza nie da sie zablokwac czy zlapac za ostrze moża zejsć z lini ataku lub zaatakowac rekę która trzyma nóż (szacunek dla odważnych) można zatrzymac napastnika fron kickiem i przejsc do szybkieo ataku na oczy albo krtań lub podciecia ale to moze niewyjsc
na tym filmiku koles ktory sie broni wie jak go zatakuje na pastnik a napastnik wykonuje jeden atak i potem nie stawia zadnego oporu podejdz cie do kogos i powiedzcie mu ze wykreci cie mu reke i wtedy sprubuj cie to zrobic nie uda sie bo koles bedzie wiedzial co che cie zrobic i sie przygotuje na to a na ulicy jak ktos wyciagnie noz niewiadome czy bedzie chcial ciąc nam nogi czy wbic go w szyje czas reakcji bedzie zakrutki na skuteczna obrone a z nozem nie ma tak jak z reką zrobie unik i reka sie otrze jak nóz sie otrze i tak nam cos rozetnie nie da sie go zamortyzować
jak mawia starożytne przysłowie siła sztyletu jest ogromna ale można go złamać a kto zawróci strumień???
ps. mistrza chyba judo zabili u siebie na klatece nozem jakos zuty i dzwignie nie pomogły
najlepszy trening obrony przed nożem biegi dlugo dystansowe z szybkim startem
_________________ WERS "Ból najlepszym nauczycielem ale nikt nieche byc jego uczniem"
Pomógł: 1 raz Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 298 Skąd: Koszalin
Wysłany: 2007-06-21, 14:15
Ten mistrz co został zaatakowany na klatce schodowej to kick-bokser.
Kuba Tokarz natomiast w knajpie stanął w obronie kolego co skończyło się nożem w plecach i ciężką chorobą.
Pomógł: 2 razy Wiek: 25 Dołączył: 28 Mar 2007 Posty: 998 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-06-21, 16:07
kickboxer tez to wiem ale judoka na bank bo jest strona o takich ludziach co uprawiali sporty walki a mimo ze byli mistrzami zgineli tragicznie poszperam w necie jak bedZIe czas to wrzuce
_________________ WERS "Ból najlepszym nauczycielem ale nikt nieche byc jego uczniem"
marian68
Dołączył: 03 Lip 2007 Posty: 6 Skąd: niemcy
Wysłany: 2007-07-03, 21:51
witam,
tak wiec krotka pilka ,
nozownik nie pokazuje ze ma noz w rece . a wiec jak sie obronic ?
pozdro
marian
Generalnie nożownik ma krótki nóż(ostrze krótsze od rękojeści) i takie osoby raczej nie szantażują.
Taki nożownik nie afiszuje się swoim nożem,a gdy już go wyciąga, to przechodzi od razu do ataku. Czyli krótko mówiąc potnie Cię, a właściwie potnie głównie Twoje ścięgna.
Heh uważam ze na kursie samoobrony nikt sie nie nauczy walki przeciw nożownikowi. Wg mnie mozliwości są 2:
-nie mieć nerwów i sie nie bac noża (niestety największy twardziel boi sie ostrza, i nie da się tego wyuczyć)
-kilka doobrych lat treningu ninjitsu (praktycznie jedyna sztyka walki na prawde ucząca postępowania z nozami)
_________________ Cnota z okazją noc przespały;
Cnoty nie było kiedy razem wstały
Zgadzam sie z Hellnoise najlepiej przed nozem bronia się AT. A tak na ulicy obrona na ulicy przed nozem nie jest mozliwa... chyba ze jestes super fighterem i atakuje cie jakichs leszcz kuchennym nozem mamy najlepiej uciekac
to prawda.
pamiętam semin.w łodzi dla prokuratorów org.przez IPS gdzie pokazali jak niebezpiecznym narzędziem jest nóż.
z kilku inst.policyjnych zaden się nie obronił przed nożem
powiadacie ze zadna sztuka walki nie obroni cie przed nozem...
w takim razie jaka skutecznosc maja systemy walk jak Krav Maga lub Sambo ?
Moim zdaniem w tym poscie stwierdziliscie ze sa nic nie warte.
A co do kolesi z nozami... to wydajem i sie ze wyciagaja noz by wystraszyc ofiare i poczuc sie pewniej. Sam bylem w sytuacji co mnie z kolegami zaatakowalo 2 typkow co mieli noze. I jestem na 100% pewni ze walczyc nimi nie umieli. Wiec kazda reakcja ze strony ofiary zaskakuje agresora, a element zaskoczenia jest wg mnie wazna rzecza. Zreszta stawiajac sie w sytuacji kolesia z bronia to czego mam sie bac? przeciez to ja mam bron a ofiara jest nie uzbrojona itp.
Wiec moim zdaniem nawet te " smieszne" , "odgrywane" filmiki czy tez sekwencje ruchow wiele daja w takich wypadkach.
A co do tego ze was nie poparlem do ucieczki... powiem tak.
Ucieczka nic nie zalatwi jak jestes z dziewczyna. I wolal bym wyladowac w szpitalu i zadac mozliwie jak naj wiecej obrazen przeciwnikowi niz nie robic nic i skazywac 2 osoby na podobny los. Oczywiscie teraz to pisze siedzac przed kompem a jak by byo w realu?? tego nikt nie wie :P
Pozdrawiam.
P.S wiem ze mam wyidealizowany swiatopoglad :P i ze zycie to nie bajka :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach