Jakie jest wasze zdanie o takich sparingach. Czy jeśli nie ćwiczyłem nigdy boksu, czy opłaci sie kupić rękawice i sparować z kumplami którzy też nie ćwiczą boksu??
jak chcesz sie nauczyc bić to lepiej zapisz sie do jakiegoś klubu. w takich sparach mozesz sie ewentualnie nauczyc złych nawyków. co potem ewentualnie jak do klubu pojdziesz bedzie problemem do pozbycia sie. ja Ci radze jakiś klub w swojej okolicy znalesc ;]
_________________ "Satysfakcja jest chwilowa trwa moment bo za moment bedziesz chciał to zrobic jeszcze lepiej ziomek jeśli nie to nie rozwiniesz sie"
Pomógł: 24 razy Wiek: 19 Dołączył: 03 Sie 2007 Posty: 1434 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2009-01-23, 19:35
Jesem tego samego zdania co zachary. Tego typu sparingi nie mają sensu jeżeli nigdy, ani Ty ani twój sparing partner, niczego nie trenowaliście. Jednak jezeli już będziesz coś potrafił to takie sparingi mozesz sobie organizować.
_________________ "...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
Na studiach bywało tak, że kolega przynosił rękawice i robiliśmy sobie na korytarzu miedzy zajęciami sparingi. Jedni cos ćwiczyli inni nie. Dla nas wszystkich była to zabawa, z tym, ze dla tych drugich tylko zabawa. Jesli chcesz to tak potraktować, to ok. Jesli chcesz czegoś się nauczyć - idź do klubu.
Jak to nie ma sensu? Zawsze jakieś doświadczenie w walce się nabiera i psychikę też się lekko wyrabia. Oczywiście osoba z takim doświadczeniem nie dorówna pod względem technicznym osobie ćwiczącej w klubie ale nie można też mówić, że to się nie przydaje ;]
hmmm psychike to wyrobisz tylko taka że nie bedziesz czuł dużego stresu przed jakaś walka na ulicy bo jakby nie było stres jest zawsze bo boisz sie ze ci koleś nastuka mimo że np. mówiłeś ze nie da ci rady...zgadzam sie że możesz nabrac złych nawyków...ale skoro juz musisz to moze włacz sobie jakies filmiki instruktarzowe i razem z kumplami sie uczcie tego i owego...nie bede mówił że to zły pomysł i nie bede cie przekonywał do zapisania do sekcji jeśli tego nie chcesz...ale zdobądz chociaż wiedze jak dobrze uderzac i jakieś lekkie sparingi prowadzcie z kumplami.Jak zawsze sa plusy i minusy...minusy to złe nawyki,kontuzje,a czasem nawet zbyt duza pewnośc siebie bo to ze koledze nastukasz a tak naprawde nie walczyluście na 100% swoich możliwości to nie oznacza ze na ulicy czy gdzie tam bedziesz chciał sie bic ktos tobie tak nie obije twarzy ze nie poznasz sie w lustrze.wiec jak juz sparingi to chociażz rożnymi typami kolesi żebys miał choc troche wyrobione zdanie jeśli chodzi o twoja wytrzymałośc "technike" i jakies tam doświadczenie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach