Wysłany: 2008-07-23, 18:15 Jak przekonać rodziców do sztuk/sportów walki ?
Witam!
Więc mam takie pytanie. Niedługo zamierzam podbić do rodziców w sprawie trenowania sztuk walki. Z zasady byłem uważany przez rodziców za spokojnego chłopaka. Z czasem zobaczyli, że się zmieniam. Jednak jak im powiedzieć to, że chce trenować i żeby płacili za to?
Mam 17 lat, jednak ja nie mam pieniędzy by na to płacić. Nie wiem czy starzy będą mieli, ale jeśli tak to i tak musze mieć jakieś przekonujące argumenty.
Licze na wysyp waszych argumentów, albo po prostu napiszcie, co wy zrobiliście, że wam starzy pozwolili bez żadnych przeszkód?
Pierwszym argumentem jest przede wszystkim to, że zyskasz pewność siebie i nie będziesz bał się jakichś oprychów, którzy Cie zaczepiają na ulicy podczas spaceru z dziewczyną.
Możesz tez powiedzieć, że to jest po prostu Twoje hobby.
A jak bedą sprawiali problemy, to powiedz, że po prostu to jest teraz na czasie
Ja mysle powinienes im powiedziec ze moze ci to przydac gdy np. ktos bedzie cie chcial okrasc z komorki albo pieniedzy to moze ich przekonac a jak nie musisz cos tam jeszcze na sciemniac
Lepsza kondycja, bardziej usportowiony będziesz a nie tylko 'tibia na kompie' ; )
Będziesz potrafił się obronić w jakimś stopniu, i jakieś pozytywne zajęcie, a nie piwo z kumplami na osiedlu ;d
_________________ 8 lat Taekwondo ITF
1 rok Kick-Boxing
A teraz przerwa w SW i tylko siłownia :)
Ja sobie rodziców od małego wychowałem. :) Ale jak ktoś to przegapił, to moze mieć problem. Ja bym uderzył w sport, ze ogólnorozwojowy, że dużo znajomych ćwiczy, ze dziewczxyny takich lubią. ;) Generalnie argumenty zależą od mentalności Twoich rodziców. Jednych przekonaja takie, innych "owakie".
ja tam nie miałem problemu ze swoją matką sama chciała żebym chodził gdzieś na sporty walki to poszedłem więc z argumentami mam małe doświadczenie ale obstawiam ogólno rozwojówke i że chciałbys spróbowac czegoś nowego
_________________ Nie wytrącaj mnie z równowagi, choć w mej duszy panuje chaos.
ja pewnego razu powiedzialem ze bede chodzi na MT i tyle po pierwszym treningu przedstawilem tylko cene i byl luuuz a ja powiedzialem ze bede trenowal SW to mama mi powiedziala: idz idz, dostac troche po ryju to moze sie uspokoisz
Jak powiedzialem tacie że od września będe chodził na MMA powiedział : "Marcin...przecierz oni Cie tam zabiją...będziesz miał codziennie obity ryj.." A ja pompa z niego
Pomógł: 5 razy Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 1001 Skąd: ty mieszkasz??:P
Wysłany: 2008-07-24, 10:40
z tym piwem jest dobre powiedz ze znudzilo ci sie piwko z kumplami na osiedlu i ze chcesz byc bardziej wysportowany i zaczac cos cwiczyc jak powiedza ze silka to powiedz ze bedziesz musial brac wtedy sterydy:D
_________________ " Bulterier wymięka kondycyjnie przy pitbullu, a ja jestem jak pitbull i lecę z frajerami do końca bo nie wiem co to litość. "
Amadi Pomógł: 4 razy Dołączył: 11 Lis 2007 Posty: 691
Wysłany: 2008-07-24, 11:25
Mnie sam mój tata zapisał na karate jak byłem młodszy a teraz też nie ma nic przeciwko że boksuje :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach