Dzisiaj na boisku do kosza kolega sie wieszał na obręczy i sie podciągał. Po wykonaniu magicznego powtórzenia nr 1 puścił sie i tyle było... To ja chciałem pokazać klase bo sie podciągam w domu i jak mnie koledzy podsadzili złapałem sie prawą ręką a potem lewą i w lewym barku coś mi szczeliło (dodam iż kiedyś po bolesnym upadku na desce miałem wybity bark lekko). Jak powisiałem kilkanaście sekund i już wiedziałem mniej więcej co mi jest to kazałem kolegą żeby mnie ściągneli ( nie wiedzieli co sie dziej bo byłem cały czerwony i wogule). Rękę miałem jak prostokąt. wogle nie miałem kości w barku... był miękki jak gąbka, ręką nie mogłem nic ruszyć. Po dojechaniu do znachora ( jak jechałem to myślałem że sie zesram z bólu dzięki polskim drogą) nastawił mi ręke i okazało sie że jabłko barkowe (nie wiem jak sie nazywa) miałem pod pachą na rzebrach
Jak ktoś miał podobnie to niech napisze na ile był wykluczony z treningów i takie tam...
Akurat w tym tygodniu miałem wrócić do treningów po kontuzji a tu nici z tego
_________________ He was the perfect warrior, cold and ruthless! He lived by has strength alone! Uninhibited by foolish emotion...
No to masz przejebane Ja kiedyś zebrałem kakato (takie kopnięcie opadające) na bark i lekko mi coś chrupnęło. Na prześwietleniach wszystko ok, żaden lekarz nic tam nie widział, a trenować nie mogłem przez pól roku, bo bolało przy wysiłku. Życzę Ci, żebyś nie miał podobnego gówna.
No bo już miałem tak w tamtym roku tylko że wtedy to mi zaraz naskoczył i obojczyk był złamany i aż tak nie bolało jak teraz... Kurde a już sie cieszyłem na powrót do treningów
_________________ He was the perfect warrior, cold and ruthless! He lived by has strength alone! Uninhibited by foolish emotion...
No musi sie obejsc bez nich niestety.
Torkowy, to szczescie mogles miec, ze obojczyka Tobie nie zlamali :P
Szybkiego powrotu do 100% sprawnosci zycze :D trzeba!
No ja włąśnie byłem u znahora bo w szpitalu to by mi tylko gips założyli i tyle by było...
W tamtym roku jak miałem to miałem na 3 miesiący tylko że wtedy to jeszcze obojczyk miałem pęknięty
_________________ He was the perfect warrior, cold and ruthless! He lived by has strength alone! Uninhibited by foolish emotion...
No nie wiem bo jak w tamtym roku byłem to zrobił elegancko i jeszcze wyczuł że miałem kiedyś coś pęknięte i sie nie przyznałem . A w szpitalu to by mi nawet nie nastawiali tylko w gips to bym krzywy chodził i bym ręką wogle nie ruszał a jak on mi nastawił to ulżyło że teraz moge troche ręke dzwigać
_________________ He was the perfect warrior, cold and ruthless! He lived by has strength alone! Uninhibited by foolish emotion...
No ja wole u tego dziadzia niż gdzieś w szpitalu bo on ma prawdziwy dar. Jak mi wyczuł pęknięty obojczyk a w szpitalu to mówili że tylko obite a ręki do góry nie mogłem 2 miesiące podnieść nie mówiac już o jakimś wysiłku fizycznym
_________________ He was the perfect warrior, cold and ruthless! He lived by has strength alone! Uninhibited by foolish emotion...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach