Pomógł: 5 razy Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 1001 Skąd: ty mieszkasz??:P
Wysłany: 2007-09-15, 12:14
to jest chyba bardziej niebezpieczne od backflipa(salta do tylu) spytam sie kumpla jak on to robil dokladnie(cwiczyl le-parkour) robil to salto(wskakiwanie na sciane itd) tak jak na chinskich filmach karate:PP fajnie wygladalo tylko 3 razy zlecial na glowe a raz na plecy potem mu wyszlo prawie sie zabil.... ale chlopak sie nie zniecheca
_________________ " Bulterier wymięka kondycyjnie przy pitbullu, a ja jestem jak pitbull i lecę z frajerami do końca bo nie wiem co to litość. "
salto w tył jest definitywnie najniebezpieczniejsze - nigdy się nie przełamałem żeby zrobić
wallflip- (bo tak się nazywa to po ścianie) - trzeba ćwiczyć po woli, długo i z asekuracją, robić jak się jest absolutnie pewnym umiejętności (ja robiłem tylko z asekuracją). Brak rozwagi przy tej ewolucji grozi hmmm śmiercią
Aerial - czyli to co opisałem nie jest niebezpieczniejszy od zwykłej gwiazdy:) (chociarz tak nie wygląda). Kazdy robi podug swoich mozliwości. Jesli się boi to ćwiczy płasko i po woli dochodzi do pionu. Praktycznie nie ma mozliwosci zrobienia sobie kuku.(oczywiście można ponaciagać ścięgna albo źle wylądować ale to standard)
:)
_________________ Cnota z okazją noc przespały;
Cnoty nie było kiedy razem wstały
howkie trenowalem kiedys capoeire i rozmawialem z kolega ktory duzo akrobatyki trenowal i zebrakem trochu informacji na ten temat, otoz wszyscy mowia ze technicznie znacznie latwiej jest wykonac o dziwo salto w tyl i ten kolega nawet nie mogl zrobic w przod, ale sokojnie robil w tyl, ale jet jeden niuansik ;) psychiczna bariera znacznie trudniej przelamac sie do salta w tyl niz w przod, przynajmniej w wiekszosci przypadkow. A wallflip... jesli juz trenujemy cos(w moim wypadku byl to rowniez Le parour) i uczymy sie tam wallrun`a bieg po scianie itp i pionowo i poziomo, to pionowo jest dobrym wsteoem do wallflipa. Kolega z akrobatyki czesto to wykonywal i na capoeirze tez wiele osob obijalo sie od materavca i krecilo salto, chociaz tak jak mowie, nie jest latwo sie przelamac i nie twierdze ze sama technika jest prosta i bezpieczna. Wiadomo jesli sie gdzies do piaskownicy bedzie skakac moze miec to oplakane skutki, ale jak z kims kto wie jak zrobic to, asekuruje nas i mamy odpowiedni sprzet na sali to czemu nie. No chyba ze dlatego ze na bank raczje nie przyda nam sie na ulicy, bo watpie zeby ktos marnowal swoja energie i ryzykowal walczac z napastnikiem w uliczce ;). No i sorry za odgrzanie tematu ale stwierdzilem ze moze cos wniose swoja wypowiedzia.
Pomógł: 13 razy Wiek: 19 Dołączył: 24 Cze 2008 Posty: 851 Skąd: z Bażin
Wysłany: 2008-08-25, 12:37
Też próbowałem kiedyś salta w przód, ale to było na trampolinie, nawet na niej jest ciężko, a co dopiero bez pomocy?
Macie jakieś linki do profesjonalnych filmików z takim saltem? ,
na youtube tylko gówno jest ;/
_________________ przyjaciół miej blisko, wrogów jeszcze bliżej.
na trampolinie to light wyijasz sie w gore i nie mozesz sie bac, jak sie nie zawachasz to skopojnie. tylko wazne zeby wybijac sie w gore, nie w przod czy tyl tylko w gore a i tak sie przemiescisz pewnie ;)
Vego
Wiek: 19 Dołączył: 05 Sty 2008 Posty: 95 Skąd: Z północy
Wysłany: 2008-08-28, 13:29
moim zdaniem trampolina jest do **** lepiej trenować na materacach
trampolina jest za*ebista, ale jak sie zle skoczy to troche lipa kiedy jak bylem w Zakopanem na obozie to z kumplami skakalem na trampolinie i taki dzieciak chyba 8 letni przyszedl, wyskoczyl chcial zrobic salto, ale wyladowal w ogrodku ale jesli chodzi o salto to lepiej na materacach sie uczyc, takie jest moje zdanie
Vego
Wiek: 19 Dołączył: 05 Sty 2008 Posty: 95 Skąd: Z północy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach