Sporty Walki i Sztuki Walki - Fight Club Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
porażka z samym sobą i brak motywacji
Autor Wiadomość
yaol90 
fight for every day

Pomógł: 26 razy
Wiek: 21
Dołączył: 08 Kwi 2010
Posty: 939
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-06-19, 20:08   porażka z samym sobą i brak motywacji

Ostatnie 3 tygodnie to był zły czas dla mnie pod względem treningów, motywacji. Postanowiłem że to opisze. Zaczęło się od dosyć lekkiej kontuzji nogi ale 3 treningi i bieganie musiałem odpuścić. Od razu znalazło się więcej czasu. Spotkałem się z przyjaciółmi których nie widziałem dawno. Zrobiło się grilla piwka poszły w ruch potem wódka do tego mega obżarstwo. Jak by to się skończyło na jednym dniu to jeszcze nic się nie stało ale no właśnie zawsze jest to ale... Następny dzień kacyk to od razu odechciało się treningu(w domu). W między czasie zaczęła się sesja więc cała masa nauki, robienia projektów, sprawozdań itd. I kolejne 3 dni bez treningu. Po egzaminie wiadomo na piwo wyskoczyłem. Następnego dnia już się mam za trening brać ale kumple mnie wyciągnęli i znowu wódka poszła w rusz ogólnie staram się nie pić do tego jeść zdrowo i wysokobiałkowe jedzenie a przez te 3 tyg zaniedbanie straszne. Przychodzi następne kilka dni i znowu nauka 2 nieprzespane noce całe dnie nauki więc kolejne 3 dni bez żadnego treningu. Przyszedł weekend i moja przyjaciółka ma urodziny 20 więc nie wypada nie przyjść więc tam jej bracia oczywiście ,,no to pijemy nie?" Więc kolejny dzień picia 1 litr na głowę więc grubo było. o 5 rano w domu do 14 śpię i znowu kac i do tego nauka. kolejne dni przepadły. Przychodzi piątek dzień treningu mówię sobie dosyć tego opier... się a że noga doszła do sprawności to pora iść. Do 16 na uczelni przyjeżdżam głodny więc dosyć się najadłem i na trening. A tu trener ostry wycisk technika sparing technika sparing. Ja ociężały bo za dużo zjadłem a tu nie ma lekko. Do tego przez te 3 tyg strasznie kondycja mi spadła. Dużo nie brakuje abym padł ale wytrzymałem prysznic i w kimę. Dzisiaj sobie pobiegałem wracam do normalnego jedzenia i lekki trening ogólnorozwojowy. Czemu napisałem ten artykuł bo u każdego trenującego przychodzi czas kiedy spada motywacja albo nie możemy trenować np. przez kontuzje. I się zaniedbujemy. Niedługo przychodzą wakacje więc ciągle ktoś będzie chciał mnie na jakieś piwo wyciągnąć. Do tego dojdzie praca sezonowo. A tu trzeba mieć na tyle silną wolę aby się powstrzymać. Trzymać dietę, nie migać się od treningu. Z jednej strony jest to piękna rzecz ale z drugiej strony jest to duże wyrzeczenie. Brak czasu dla znajomych,dziewczyny, zawalanie szkoły lub wiele wiele innych. Jednak każde poświecenie daje efekty i to że jestem na tyle silny psychicznie że trenuje, poświęcam się to daje mi siłę i uśmiech każdego dnia.
I dlatego napisałem ten temat jest to forum gdzie wymieniamy się doświadczeniami ale także wspieramy się nawzajem, dodajemy otuchy, motywujemy, doradzamy i sami się radzimy. Ja się trochę zaniedbałem i teraz będę musiał pracować ze zdwojoną siłą. I może moje streszczenie kilku dni pomoże wam w wakacje nie zaniedbać treningów. Ja obiecuje poprawę:P Dlatego trzymam za was kciuki bo ja przegrałem sam ze sobą ze swoją silną wolą i oby takich okresów było jak najmniej:)

Dzięki za przeczytanie całości trochę się rozpisałem.
_________________
Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
 
 
....

Dołączył: 23 Maj 2010
Posty: 45
Wysłany: 2010-06-19, 20:14   

ja sam nie wiem jak to bedzie w wakacje ze mna, to dosyc dziwny okres

a Tobie gratuluje
 
 
yaol90 
fight for every day

Pomógł: 26 razy
Wiek: 21
Dołączył: 08 Kwi 2010
Posty: 939
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-06-19, 21:48   

nie ma czego gratulować raczej opierniczyć trzeba:P
_________________
Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
 
 
yhym 

Wiek: 19
Dołączył: 10 Lis 2009
Posty: 157
Wysłany: 2010-06-19, 22:02   

Moge sie pod tym niejako podpisac - od rozpoczecia treningow nie pilem i nie palilem, ale przyszly 18ste urodziny, to nie wypadalo sie nie najebac. 3 dni pozniej 18stka kumpla, wiec jakos tak z rozpedu tez sie spilem, trening opuszczony, w piatek kolega na piwko wyciagnal, i z tych moich 18stych urodzin zrobily sie 2-3 tygodnie nietrenowania. A im dluzej sie nie trenuje, tym trudniej pozniej zebrac sie w sobie i w koncu isc na trening. Ogolnie to strasznie zaluje tego, bo jednak przez takie glupoty jak alkohol i lenistwo traci sie wyniki wielotygodniowej ciezkiej pracy. Dlatego pilnujcie sie :-P
 
 
stilian 


Pomógł: 31 razy
Wiek: 21
Dołączył: 23 Kwi 2009
Posty: 605
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-06-19, 22:12   

picie to kwestia siły woli tak jak pisałeś.
Trzeba umieć powiedzieć nie, gdy wszyscy mówią tak.
_________________
Mój projekt ringu
 
 
michal_5_fcb 
FC Barcelona


Pomógł: 24 razy
Wiek: 18
Dołączył: 03 Sie 2007
Posty: 1417
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2010-06-19, 22:25   

Ja się boje, że będę mieć coś podobnego jak już ręka mi się zrośnie. Powrót do treningu normalnego na siłce będzie ciężki, ale już od poniedziałku mimo, że mam jeszcze gips to zaczynam już biegać. Wakacje to ciężki okres. Grille, piwko itp, ale chyba tym razem dam radę :-) Trzeba będzie zacisnąć zęby i podnosić te ciężary ;-)
_________________
"...Politycy rozdają dzieciakom buziaki na szczęście
Telewizyjni kaznodzieje opylają zbawienie za dolca
Niepotrzebny ci złoty krzyż, żeby odróżnić dobro od zła
Najstraszniejsi mordercy świata to ci, którzy to zrozumieli"
 
 
 
Sajgon 


Pomógł: 13 razy
Wiek: 16
Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 1392
Wysłany: 2010-06-20, 01:20   

Też niedawno miałem właśnie taki okres ;-) Z tym, że bez piwa :-P Całe dnie nauki do poprawek(testy z całego roku itp :-? ), w dodatku jakos tak sie slabo ukladalo z kolegami, pare osob na mnie ruszyc chcialo wiec tez dodatkowa presja, dodatkowo pogoda słaba i ogolnie kompletna kapitulacja.Wracałem padniety na morde do domu, bralem kase bo nic nikomu sie nie chcialo do zarcia pozywnego przygotowac i do Mcdonalds.Obiad, kolacja.I tak akzdego dnia, az niestety do dzis(strasznie sie przyzwyczailem do tego gowna i teraz musze cos z tym zrobic :-/ ), potem kima, i nauka.Zegar biologiczny kompletnie juz przestawiony, albowiem kladlem sie spac o 16, wstawalem o 23 i nie wiedizalem co robic-czy dalej isc spac czy cos.W koncu wychodizlo tak ze sie ucyzlem o 23, potem opierdzielalem chwile, jadlem, az chodzilem spac o 3 w nocy, poczym wstawalem na 6.30 i pelzajac szlem do szkoly.W koncu trudny okres poprawek sie skonczyl-stwierdzilem ze robie tydzien wolnego(potem tylko na zakonczenie roku i cacy).Odpoczywam, trenuje, wychodze z przyjaciolmi-ogolnie wsyztsko swietnie.Odsypiam tamte noce i odpoczywam psychicznie :-> W dodatku w koncu wzielem sie ostro za trening-silowy i kondycyjny.Pozostalo jedynie jeszcze wyeliminowac fast foody, ktore nadal niestety jem, choc i tak ie jest tak strasznie, bo gram regularnie w pilke i trenuje, co troche sie wyrownuje ;-) Wiec panowie-apel do was:Nie pijcie, nie tuczcie sie tylko ciezko trenujcie :-D
_________________
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone.Wszechświat i ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej"

.: www.sztuki-walki.bloog.pl :.
 
 
 
Ziomek.


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 20 Cze 2010
Posty: 243
Wysłany: 2010-06-20, 04:18   

To że przez parę tygodni nie trenowałeś to nie oznacza od razu porażki. Czasami po prostu są takie okresy gdy zamiast chodzić na treningi rozrywamy się bawiąc się. Co nie znaczy że mamy sobie odpuścić treningi . Postaraj się dysponować czasem. Picie w dni wolne, po treningu. Czasami jednak plany nam się rujnują jednak jeśli parę treningów ominiemy to nie jest to powód do doła.

"Ja się trochę zaniedbałem i teraz będę musiał pracować ze zdwojoną siłą." i tak dalej :) .

Nie zauważyłem u Ciebie braku motywacji.
 
 
Killu 


Pomógł: 28 razy
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 1134
Wysłany: 2010-06-20, 09:18   

Ziomek., qrwa znowu ten specjalista ds. wszystkiego :(

Ja na prawie całe wakacje wrzucam cykl na cm3 a później lecę do Anglii :D Polecam walnąć sobie jakiś cykl na kreatynie to będzie dodatkowa motywacja żeby nie pić ;) Mi się czasami zdarzało, że nie chciało się iść na trening ale wmawiałem sobie, że jak nie pójdę to nie zostanę mistrzem świata i chodziłem.

Zapomniałem dopisać, że w październiku mam mistrzostwa województwa w zapasach i trzeba zrobić na nie mega formę :D
_________________
http://gifs.gnioty.pl/pic...c7b05d1f886.gif
Ostatnio zmieniony przez Killu 2010-06-20, 11:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mawashi 
Savate/Tai-Jitsu/Bjj

Pomógł: 20 razy
Dołączył: 14 Sty 2010
Posty: 913
Skąd: Bagdat
Wysłany: 2010-06-20, 09:34   

jak brak motywacji to odpuść przez tydzień trening i zajmij się czymś innym, np. idź na rower, a w następnym tygodniu powinieneś mieć chęci na traningi
_________________
"Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje."
"No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
 
 
Ziomek.


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 20 Cze 2010
Posty: 243
Wysłany: 2010-06-20, 13:26   

Killu napisał/a:
Ziomek., qrwa znowu ten specjalista ds. wszystkiego :(



Nie jestem specjalistą.

"jak brak motywacji to odpuść przez tydzień trening i zajmij się czymś innym, np. idź na rower, a w następnym tygodniu powinieneś mieć chęci na traningi" .

Przecież odpuścił sobie już parę tygodni.
 
 
yaol90 
fight for every day

Pomógł: 26 razy
Wiek: 21
Dołączył: 08 Kwi 2010
Posty: 939
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-06-20, 16:15   

dziś znowu miałem iść na piwo ale już odmówiłem:P ale najlepiej przedstawi to ten link
http://demotywatory.pl/17...ali-moi-koledzy
_________________
Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
 
 
Ziomek.


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 20 Cze 2010
Posty: 243
Wysłany: 2010-06-20, 17:34   

Lepiej odmawiać kiedy są obowiązki. A kiedy jest czas wolny korzystać :).
Choć wiadomo jak to bywa.
 
 
Mawashi 
Savate/Tai-Jitsu/Bjj

Pomógł: 20 razy
Dołączył: 14 Sty 2010
Posty: 913
Skąd: Bagdat
Wysłany: 2010-06-20, 18:12   

Ziomek. napisał/a:
Lepiej odmawiać kiedy są obowiązki. A kiedy jest czas wolny korzystać :).
Choć wiadomo jak to bywa.

niby z czego korzystać :?: z dobrodziejsctw alkocholu/spirytus'a, gdzie głópi polak i zarazem naiwny skopiówał nawyki od wschodnich sąsiaduw, jakby któś nie wiedział są nimi róscy zamachowcy


ZiOmEk widzę, rze tylko masz na koncie z 5 postuw, co się stało z pozostałą czędzcią, bo rzal, rze znowu zaczynasz bushować i męcćiź w głowie

ahas chyba wiem, załorzył nowe konto dopisując '.' kropkę do starego nick'a :evil: :!: :evil:
_________________
"Jestem lepszy niż rok temu bo trenuje, nawet jeśli trenowałem źle, to jestem lepszy niż rok temu, bo cały czas trenuje."
"No cóż po prostu jestem lepszy od Ciebie"
 
 
yaol90 
fight for every day

Pomógł: 26 razy
Wiek: 21
Dołączył: 08 Kwi 2010
Posty: 939
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-06-20, 18:59   

Era Ziomków xD
_________________
Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant
MMA