Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-01-01, 17:27 Staw skokowy
Rozwaliłem sobie na sylwku staw skokowy i muszę go mieć teraz w stabilizatorze 2 tyg, lekarz powiedział ze do treningów mogę wrócić za miecha dopiero, macie jakieś rady? Czy w przyszłości mam bardzo uważać na niego? Po miechu mam wrócić styl wolny (MMA) czy raczej na lekko i Boks i już potem wrócić do normalnego treningu? Z góry dzięki za wszystkie rady.
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-01-01, 17:58
To zalezy jeszcze jak go rozwaliles, ale i tak bedzie slabsze, wiec teraz juz bedziesz musial byc troche ostrozniejszy jak by nie patrzec.
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-01-01, 18:03
shinra napisał/a:
To zalezy jeszcze jak go rozwaliles, ale i tak bedzie slabsze, wiec teraz juz bedziesz musial byc troche ostrozniejszy jak by nie patrzec.
Przewróciłem się i kostka poszła w drugą stronę podajże, na jak z treningami pierw na boks pochodzić czy po miechu już na mma? Kiedy będzie można mi już leg locki zakładać?
Masz przewalone!
Mam to samo (o ile ty też masz skręcony staw skokowy) zrobilem to sobie we wrześniu i jeszcze mnie dość mocno boli. A np. skakanie na skakance to masakra normalnie jest!!!
Do dziś stosuje z 5 różnych kremów, opatrunków, ściskaczy itp... Troche pomaga ale i tak boli.
A co do wyleczenia:
SKRĘCONY STAW SKOKOWY NIGDY NIE WRÓCI DO PIRWOTNEGO STANU!!!
Czyli nigdy już nie będziesz miał tak sprawnej kostki co kiedyś.
W stawie skokowym jest taka torebka stawowa, przy skręceniu przeważnie się ona przerywa, lecz nie zawsze ( mi się niestety przerwała czego tobie nie życze) i ta właśnie torebka nigdy się nie zrasta.
A i jeszcze cos. W skręceniach są tzw. stopnie skręcenia (chyba 3). Jeżeli masz niewielkie uszkodzenie to możliwe że to wszystko co najgorsze cię ominie. A jeżeli chcesz to tu sobie poczytaj dokładniej o skręceniach:
http://carolina.pl/article.php?id=112
_________________ Tomasz Adamek: "Inni potrzebują psychologa, a mnie wystarczy Bóg. Jemu powierzam swoje kłopoty i nigdy się nie zawiodłem. Bez Niego byłbym nikim."
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-01-01, 19:05
Na boks po miechu dopiero bo niby mozna dzialac z minimalna praca nog, ale jest duze prawdopodobienstwo, ze bedziesz mial poprostu odruch pracy nog, a ta jak wiadomo daje najbardziej po kostkach (chyba, ze sie myle?-subiektywna opinia) i przez to mozesz naklepac sobie jeszcze wiekszej biedy (i oby nie task jak to opisal szogun). Do Boksu wroc jak juz noga nie bedzie ci wogle przeszkadzac, ale stopniowo, na poczatku troche lzej zeby nie przeciazac odrazu, a z chwytami bym jeszcze sie wstrzymal, bo tam potrzebny jest stuprocentowy zakres stawu (znowu subiekt).
Jeszcze poczekajmy co inni powiedza bo moge sie mylic.
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Do Boksu wroc jak juz noga nie bedzie ci wogle przeszkadzac
Nie radze!
To może potrwać nawet kilka lat!
_________________ Tomasz Adamek: "Inni potrzebują psychologa, a mnie wystarczy Bóg. Jemu powierzam swoje kłopoty i nigdy się nie zawiodłem. Bez Niego byłbym nikim."
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-01-01, 20:21
Boruta napisał/a:
Na boksie będzie duże obciązenie, dlatgo najlepiej zacznij od parteru (ze stabilizatorem i wyjasnianiem przy sparingach, żeby tej nogi nie atakować).
Czyli sam jednak od parteru? A jak jest potem z rozciąganiem? Będę trochę się bał rozciągać nogi.
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-01-02, 14:48
Najpierw to odczekaj ten wskazany okres czasu, a potem sam bedziesz najlepiej wiedzial jak i na co czujesz sie na silach, bo my nie wiemy w jakim stopniu i jak sobie uszkodziles ta noge, ani jak bardzo cie boli. Tak wiec najpierw daj czas czasowi
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-01-02, 15:49
shinra napisał/a:
Najpierw to odczekaj ten wskazany okres czasu, a potem sam bedziesz najlepiej wiedzial jak i na co czujesz sie na silach, bo my nie wiemy w jakim stopniu i jak sobie uszkodziles ta noge, ani jak bardzo cie boli. Tak wiec najpierw daj czas czasowi
No tak a jak myślicie kiedy będą już mógł chodzić?
Pomógł: 44 razy Wiek: 22 Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 2338 Skąd: Polska (wsch)
Wysłany: 2010-01-02, 17:00
No na pewno chociaz ten miech wedle zalecenia lekarza (czy ile tam mowil), albo i nawet troche dluzej jesli uznasz, ze jest to potrzebne. Na pewno nie skracaj 'odpoczynku', zdrowie jest najwazniejsze, a noga musi sie chociaz do stanu uzywalnosci doprowadzic zanim znow zaczniesz ja eksploatowac.
_________________ "Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia" - J. Kaczmarski
Z przykrego doświadczenia wiem że przez jakieś 3-4 dni sobie nie pochodzisz. Noga pędzie cię napieprzała że głowa mała, ale to zależy od przypadku. Ja tam po 2 tygodniach wróciłem do trenowania, co nie znaczy że nie bolała. Kilku ćwiczeń nie robiłem. Ćwiczyłem w tym stabilizatorze czyli jakiejś posranej skarpetce. Po miesiącu nóżka była już prawie zdrowa. Po 2 miechach była jak nowa. Nawet o tym zapomniałem. Teraz nie mam żadnych dolegliwości. Jest w pełni sprawna i niczym się nie różni. Ja radzę ci wrócić na MMA
Cytat:
SKRĘCONY STAW SKOKOWY NIGDY NIE WRÓCI DO PIRWOTNEGO STANU!!!
Bzdura, ja miałem rozwalony 2 razy 1 staw z czego raz bardzo poważnie.
Cytat:
W stawie skokowym jest taka torebka stawowa, przy skręceniu przeważnie się ona przerywa, lecz nie zawsze
No chyba nie. Torebka się przerywa stosunkowo rzadko. Są to przypadki gdzie musi być poważne skręcenie. Musiał byś z czegoś spaść, a jeśli nie to musisz mieć niezłego pecha.
Ale to zależy od przypadku. Ja bym wrócił na MMA. Przerwa w treningu to nic dobrego sam się o tym przekonałem.
_________________ Jedziesz, jedziesz trzymasz gardę
rękawice pięści masz twarde jak skała
ciężka ręka ze stali szczęka
Nie cackaj się z nimi nie baw
Ja chyba miałem tą torebkę stawową pękniętą czy coś takiego mówię chyba, bo jak byłem u lekarza powiedział mi, że to pewnie jest to torebka stawowa, ale wypisał mi skierowanie na rentgen i koleś z tamtąd uznał, że to skręcona kostka, więc nie wiem co to było Ale to są nasi Polscy lekarza a w szczególności Gnieźnieńscy Zapisał mi opaskę uciskową i zwolnienie na miesiąc, ale na w-fie ćwiczyłem po 2 tyg a na trening rugby po 3
_________________
Komaro Pomógł: 15 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 1727
Wysłany: 2010-01-02, 19:15
zalewa napisał/a:
Z przykrego doświadczenia wiem że przez jakieś 3-4 dni sobie nie pochodzisz. Noga pędzie cię napieprzała że głowa mała, ale to zależy od przypadku. Ja tam po 2 tygodniach wróciłem do trenowania, co nie znaczy że nie bolała. Kilku ćwiczeń nie robiłem. Ćwiczyłem w tym stabilizatorze czyli jakiejś posranej skarpetce. Po miesiącu nóżka była już prawie zdrowa. Po 2 miechach była jak nowa. Nawet o tym zapomniałem. Teraz nie mam żadnych dolegliwości. Jest w pełni sprawna i niczym się nie różni. Ja radzę ci wrócić na MMA
Cytat:
SKRĘCONY STAW SKOKOWY NIGDY NIE WRÓCI DO PIRWOTNEGO STANU!!!
Bzdura, ja miałem rozwalony 2 razy 1 staw z czego raz bardzo poważnie.
Cytat:
W stawie skokowym jest taka torebka stawowa, przy skręceniu przeważnie się ona przerywa, lecz nie zawsze
No chyba nie. Torebka się przerywa stosunkowo rzadko. Są to przypadki gdzie musi być poważne skręcenie. Musiał byś z czegoś spaść, a jeśli nie to musisz mieć niezłego pecha.
Ale to zależy od przypadku. Ja bym wrócił na MMA. Przerwa w treningu to nic dobrego sam się o tym przekonałem.
Czyli jakoś po 3-4 dniach to już nie długo, a jak jest z rozciąganiem nogi potem po tym miesiącu wszystkie ćwiczenia z rozgrzewki wykonać?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach