Wysłany: 2010-10-24, 19:56 Suplemacja przy Muay Thai i siłowni
Witam.
Sprawa wygląda następująco - muszę podciągnąć się trochę siłowo i pogodzić to z treningami Muay Thai. Jak na razie rozpiska wygląda tak
Pon. MT
Wt. Siłka Klata
Śr. MT
Czw. Siłka Barki ręce
Pt. MT
Sb. Siłka Nogi Plecy
Do tego czasami chcę dorzucić bieganie rano, 4 albo 8 km, zależy jak zdrowie będzie dopisywać. Bez zagłębiania się w mój plan na siłowni, mam kilka następujących pytań:
1. Jak długo może trwać cykl l-carnityny?? Bo ostatnio zarzuciłem sobie chcąc zrzucić parę kilo i całkiem fajnie przy niej się śmiga na treningach SW ;]
2. Czy przy takim treningu jabłczan będzie dobrym wyborem.
3. Jaki jabłczan polecacie?? Bo ja myślałem nad TCM z Olimpu.
4. Jest sens zaczynania cyklu od np. tygodnia monochydratu a potem np. czterech tygodni jabłczanu??
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
_________________ I am addicted. I've collected footsteps before dawn. Seen places i never knew existed. Run to the moon and back. Obeyed the voice in my head. Let music carry me when I couldn't. Raced against yesterday. Let the world be my witness. I am addicted.
a jaki masz cel suplementacji i treningu? jaki staż na siłowni? jest dieta? waga? wzrost?
_________________ Nieważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść i nadal iść do przodu. Tak powstaje zwycięzca. Jeśli wiesz na co cię stać, rób to, na co cię stać. Ale musisz być gotowy na ciosy
Tak jak napisałem w pierwszym zdaniu - siła ;P A co do reszty to nie wiem czy się przyda, ale staż - dłuuugo, z różnymi przerwami, wzrost 174 waga 78 kg.
_________________ I am addicted. I've collected footsteps before dawn. Seen places i never knew existed. Run to the moon and back. Obeyed the voice in my head. Let music carry me when I couldn't. Raced against yesterday. Let the world be my witness. I am addicted.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach